W skrócie

• Zestaw praktycznych narzędzi i akcesoriów, takich jak sekator czy łopatki, które są przydatne w codziennych pracach ogrodowych — praktyczne i trwałe propozycje pod choinkę.

• Ozdobne elementy i wyposażenie ogrodu, np. donice i dekoracyjne dodatki, które potrafią urozmaicić przestrzeń zewnętrzną.

• Prezenty funkcjonalne jak solidny wąż ogrodowy czy inne gadżety, które ułatwiają pielęgnację ogrodu przez cały rok.

O autorce | Anna Gryglas


Jestem architektką krajobrazu z tytułem inżyniera. Od 2017 roku prowadzę firmę projektującą oraz zakładającą ogrody w Warszawie i okolicach. W mojej rodzinie od zawsze ktoś coś tworzył, a ja po szkole zdobyłam też doświadczenie w pracy z programami graficznymi i w prowadzeniu firmy.

Prowadzę zlecenia kompleksowo, od projektu po realną wycenę i wykonanie z ekipą dysponującą nowoczesnym sprzętem. Prywatnie jestem żoną i mamą dwóch synów, kocham kota rasy sfinks oraz wycieczki, najchętniej do ogrodów historycznych i parków.

Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc warto wcześniej pomyśleć o upominkach dla bliskich i znajomych. Nieważne, czy będą droższe, czy tańsze. Liczy się gest i pamięć, którą w ten sposób okazujemy. Przemyślany prezent to coś więcej niż pudełko czekoladek albo firmowy kalendarz naścienny, który najczęściej kończy w koszu. Podarunek dopasowany do obdarowanej osoby potrafi zaskoczyć i, co ważne, realnie się przydać.

My, ogrodnicy, lubimy, gdy wszystko ma sens i konkretne zastosowanie. Sadzę duże drzewo, bo chcę mieć cień, a w tym miejscu posadzę róże, bo ich zapach będzie umilał mi czas na tarasie. Bywa, że pierwsze zakupy mniej wprawionych ogrodników są impulsywne i trochę przypadkowe, ale z czasem zaczynamy patrzeć na ogród bardzo praktycznie. Dobieramy rośliny i wyposażenie z myślą o konkretnym celu. Dlatego, szukając prezentu dla ogrodnika, zarówno początkującego, jak i wprawionego w ogrodowym szaleństwie, najlepiej wybrać coś wartościowego.

Poniżej znajdziesz listę rzeczy, które sama chciałabym dostać. Nawet jeśli coś z niej już mam, to przecież od przybytku głowa nie boli.

Biżuteria ogrodowa

Lubię, gdy w ogrodzie jest coś więcej niż trawa i rośliny. Tak zwana biżuteria ogrodowa to na przykład motyl na pręcie, kołyszący się wśród traw ozdobnych, kula z laserowo wyciętej blachy w kolorze rdzy, dzwonki zawieszone na naszym ulubionym drzewie czy lampion postawiony na stopniu schodów, któremu niestraszne są warunki pogodowe.

Takie dodatki są specjalnie przeznaczone do ogrodu. Ładnie się starzeją, z czasem wtapiają się w tło i szczególnie dobrze „wychodzą” jesienią oraz zimą, gdy ogród jest w uśpieniu.

Nawet zwykłe podpórki do roślin mogą być piękną ozdobą samą w sobie. W sezonie faktycznie podtrzymują róże lub dalie, ale zimą dopiero widać ich urodę. Do tego służą latami.

Nic tak nie urozmaica projektu ogrodu jak zakątek wypełniony roślinami, w którym główną rolę gra poidło dla ptaków, mała misa z wodą albo rzeźba ogrodowa na tle zieleni.

Poniżej pokażę dwa zdjęcia z mojego ogrodu pod Warszawą. Latem dalie są w pełnym rozkwicie i trzymane przez podpory ogrodowe, a ten sam fragment w grudniu wygląda zupełnie inaczej, gdy dalie zimują w garażu, a podpory grają pierwsze skrzypce.

Bardzo dużo fajnych pomysłów, takich jak uchwyty na wąż ogrodowy, podpórki, ozdobne konewki czy figurki, znajdziecie na LOBERON w zakładce „Akcesoria ogrodowe”.

Aranżacja ogrodów to dziś nie tylko zakładanie trawnika i rabat roślinnych. W projekcie ogrodu chcemy mieć coś wyjątkowego, a biżuteria ogrodowa dodaje uroku każdej aranżacji działki.

Sekator

To narzędzie obowiązkowe przez cały sezon. Przetnie suche i mokre gałązki, a gdy trzeba, dotnie też sznurek do podwiązywania roślin.

Dla ogrodnika dobry sekator jest jak stetoskop dyndający na szyi lekarza. Im droższy, tym mocniej podkreśla „profesjonalizm” właściciela.

Jeśli chodzi o marki, w przystępnych cenach dobrze sprawdzają się Fiskars i Gardena. Nieco droższe, ale rewelacyjne i służące przez lata, są sekatory szwajcarskiej firmy Felco, mój osobisty ulubieniec.

Sekatory są dostępne w wielu rozmiarach oraz z różnymi kształtami ostrzy, dopasowanymi do tego, co chcemy ciąć. Najbardziej uniwersalne są modele do cięcia świeżych gałęzi o średnicy około 22–30 mm.

Łopatka lub zestaw łopatek

U mnie łopatki często giną wśród liści i roślin. Czasem ktoś zrobi nimi babki z piasku i „narzędzie” jest chwilowo zajęte, innym razem wylądują w betonie i wracają w opłakanym stanie. Dlatego małe łopatki przydają się ogrodnikowi w każdej ilości.

Z solidnych marek warto zwrócić uwagę na Fiskars, Cellfast i Wolf-Garten. Lepiej unikać modeli z plastiku albo z kiepskiej jakości aluminium, bo potrafią się wyginać i szybko niszczeją.

Szpadel

Powiecie, że obciach dostać szpadel pod choinkę, ale chodzi mi o szpadel drenarski. Taki z wąską, ostrą głowicą i obowiązkowo z dyndającą czerwoną kokardą.

To świetna opcja zwłaszcza dla kobiety, bo jest lżejszy i stawia mniejszy opór przy kopaniu. Sprawdza się zarówno do sadzenia, jak i do spulchniania ziemi, szczególnie tam, gdzie liczy się precyzja.

Z polecanych modeli warto wymienić szpadle drenarskie: Cellfast 15 cm oraz Vulcanus 14 cm.

Donice

Każdy ogrodnik potrzebuje donic, bo prędzej czy później i tak wyjdzie ze sklepu ogrodniczego z kolejną rośliną, na którą „przecież nie ma już miejsca”, albo taką, która nie zimuje w ogrodzie. Właśnie po to są ładne donice, nowoczesne lub rustykalne, dopasowane do stylu domu i projektu ogrodu.

Możemy wybierać donice z otworem na dnie, żeby woda swobodnie odpływała, albo ozdobne osłonki bez dziur. Te przeznaczone na zewnątrz powinny być mrozoodporne lub po prostu chowane na zimę do pomieszczenia.

W aranżacji ogrodów często używam donic na tarasach, a czasem projektuję też donice wbudowane w taras albo podjazd. Mają wtedy dużą pojemność, a rośliny dostają więcej miejsca i wody, bo można zastosować sekcje z nawadnianiem kropelkowym.

Korzystam z takich stron jak Polnix i Beliani, gdy wybieram gotowe donice, albo projektuję ogród z użyciem nowoczesnych palisad i płyt betonowych. Poniżej załączam też kilka zdjęć donic Decofero i TinTours, podpatrzonych na targach Warsaw Garden Expo.

Pistolet do węża ogrodowego

To spore ułatwienie podczas podlewania. Sprawdzą się zarówno małe, tak zwane pistolety ogrodowe, jak i wersje z lancą.

Dłuższe lance są szczególnie wygodne, gdy podlewania jest dużo albo gdy nie lubimy (lub nie możemy) się schylać. Zazwyczaj mają regulację strumienia i pozwalają sięgnąć dalej, a przy podlewaniu rabat także „wejść” głębiej między rośliny.

W upały to naprawdę przydatne, bo nie musimy lać wody po liściach. Zamiast tego kierujemy strumień długą lancą bezpośrednio pod roślinę, tam gdzie jest najbardziej potrzebny.

Nawet jeśli mamy automatyczne nawadnianie ogrodu, dobry wąż ogrodowy z pistoletem lub lancą i tak przydaje się każdemu ogrodnikowi.

Katalog Roślin polecany przez Związek Szkółkarzy Polskich

Jeśli jesteś ogrodnikiem i zakładasz ogród, to musisz mieć tę pozycję. Przedstawia ona rośliny produkowane w Polsce.

Katalog zawiera nazwę, zdjęcie, parametry i najważniejsze cechy roślin, a do tego poglądowy rysunek docelowego pokroju. Dzięki temu łatwiej wyobrazić sobie, jak dana roślina będzie wyglądać w ogrodzie i jak ją sensownie zaplanować w projekcie.

To pozycja obowiązkowa nie tylko przy projektowaniu i zakładaniu ogrodu, ale również przy jego przebudowie oraz przy dosadzeniach. Dodatkowo znajdziemy w nim spisy roślin na wybrane stanowiska, na przykład do miejsc cienistych, a także omówienie chorób i szkodników.

Katalog co kilka lat ma wznowienia. Uaktualnione pozycje to nowe, modne i polecane odmiany, co jest ważne, gdy szukamy w sklepach i szkółkach roślin dostępnych w sprzedaży w danym sezonie.

Podsumowanie

Na koniec, jeśli do obdarowania kogoś, kto jest ogrodnikiem albo dopiero zaczyna swoją przygodę z zakładaniem i pielęgnacją własnego kawałka zieleni, powyższa lista może okazać się naprawdę przydatna.

Zima to dobry czas na czyszczenie narzędzi, porządkowanie tak zwanych „przydasi” i układanie nowych planów na wiosenne nasadzenia.

Podobno największy prezent dostajesz wtedy, gdy ktoś postanowi podarować ci pół godziny, godzinę albo całe popołudnie, a ten czas jest tylko dla ciebie. My, ogrodnicy, wiemy, że czas poświęcony na nasze zielone zakątki zawsze jest dobrze wykorzystany, niezależnie od tego, czy tylko planujemy, czy działamy z ziemią we włosach i słońcem na twarzy.

Autor: Anna Gryglas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *